Po głębokiej korekcie spowodowanej kwietniową tyradą prezydenta Trumpa na temat ceł akcje wydają się nieustannie rosnąć. Pomimo utrzymującej się niepewności handlowej i geopolitycznej, która dotychczas charakteryzowała prezydenturę Trumpa, amerykańskie akcje osiągnęły wyjątkowo dobre wyniki w drugim i trzecim kwartale tego roku. Flagowe indeksy S&P 500 i Nasdaq 100 wzrosły średnio o 30–40% w stosunku do najniższych poziomów po „Dniu wyzwolenia”. Na dzień 26 sierpnia wynosiły one odpowiednio 6440,17 USD i 23 457,23 punktów. Stało się tak pomimo wolniejszej niż oczekiwano zmiany polityki pieniężnej przez Rezerwę Federalną Stanów Zjednoczonych, co jest kolejnym punktem newralgicznym dla prezydenta, który nie ukrywa swoich odczuć.
Jednak sympozjum Fed w Jackson Hole dostarczyło pewnych pozytywnych informacji na temat możliwości bardziej gołębiego podejścia regulatora, co daje powody do optymizmu inwestorom giełdowym. W swoim przemówieniu prezes Fed Jerome Powell zwrócił jednak również uwagę na kluczowe ryzyka gospodarcze, takie jak stagnacja na rynku pracy i przyspieszenie inflacji, które również mogą wpłynąć na spadki na giełdzie. W niniejszym artykule przyjrzymy się tym czynnikom i innym kwestiom, próbując nakreślić potencjalny kurs akcji w IV kwartale 2025 r. i później.
Trump kontra Powell
Od momentu objęcia urzędu prezydent Trump nie ukrywał swojej niechęci do Fed i jego prezesa Jerome'a Powella. Po wielokrotnych apelach o obniżenie stóp procentowych w ciągu ostatnich sześciu miesięcy wydaje się, że Powell jest w końcu gotowy ulec. Jednak, jak powiedział w swoim przemówieniu podczas sympozjum w Jackson Hole w zeszłym tygodniu, bank centralny rozważa rychłe złagodzenie polityki pieniężnej nie z powodu presji ze strony prezydenta Trumpa, ale raczej w odpowiedzi na niepokojące przyspieszenie inflacji bazowej i stagnację na rynku pracy. Według ekonomistów ankietowanych przez Dow Jones, bazowy indeks cen PCE, który jest najwiarygodniejszym wskaźnikiem inflacji Rezerwy Federalnej, ma wzrosnąć o 2,9% w ujęciu rok do roku z 2,8% w poprzednim miesiącu.
Dane dotyczące CPI i zatrudnienia nie zostały jeszcze opublikowane, ale oczekuje się, że będą one podobne, ponieważ firmy przenoszą cła nałożone przez rząd prezydenta Trumpa na konsumentów i starają się obniżyć koszty poprzez zwolnienia i/lub ograniczenie zatrudnienia. Narzędzie FedWatch CME przewiduje obecnie, że prawdopodobieństwo obniżki stóp procentowych o co najmniej 25 punktów bazowych na posiedzeniu regulatora 17 września wynosi 87%. Jednak prezydent Trump nie jest zadowolony i ponownie przeszedł do ofensywy przeciwko amerykańskiemu regulatorowi, grożąc zwolnieniem prezes Fed Lisy Cook za rzekome składanie fałszywych oświadczeń dotyczących umów kredytów hipotecznych. Pomimo braku oficjalnych uprawnień do odwołania Cook ponowne napięcia mogą w krótkim okresie wywołać niepokój na rynkach. W dłuższej perspektywie odwołanie lojalnej wobec Powella Cook, znanej ze swojego jastrzębiego stanowiska, pozwoliłoby jednak prezydentowi Trumpowi nominować kandydata bardziej zgodnego z jego programem gospodarczym, co prawdopodobnie pomogłoby w utrzymaniu wysokich cen akcji.
Obawy makroekonomiczne
Jak wspomnieliśmy powyżej, dane dotyczące inflacji i rynku pracy zaczynają budzić niepokój. Raport Biura Statystyki Pracy Departamentu Pracy USA z 14 sierpnia wykazał, że indeks cen producentów wzrósł w lipcu o 0,9% w ujęciu miesięcznym, co znacznie przekroczyło oczekiwania ekonomistów. Tymczasem preferowany przez Fed barometr, czyli wskaźnik cen wydatków konsumpcyjnych z wyłączeniem żywności i energii, który ma zostać opublikowany w piątek 29 sierpnia, ma wykazać wzrost o 2,9% w lipcu, co oznacza drugi z rzędu miesięczny wzrost o 0,3%.
Również w tym tygodniu, w czwartek 28 sierpnia, Stany Zjednoczone opublikują zrewidowane dane dotyczące produktu krajowego brutto za drugi kwartał, a raport ma wykazać umiarkowany wzrost konsumpcji osobistej po słabym początku 2025 r. Oznacza to, że wyższe ceny nie zniechęcają konsumentów do wydawania pieniędzy, co teoretycznie powinno być korzystne dla firm produkujących i sprzedających towary i usługi. Jednak rynek pracy pozostaje potencjalną przeszkodą dla byków na giełdzie. Amerykańscy pracodawcy stworzyli w lipcu zaledwie 73 000 nowych miejsc pracy, mimo że analitycy spodziewali się 115 000. Co gorsza, korekty danych za maj i czerwiec dokonane przez Bureau of Labor Statistics spowodowały obniżenie poprzednich szacunków o łącznie 258 000 miejsc pracy, a stopa bezrobocia wzrosła z 4,1% do 4,2%. Wszystkie oczy będą teraz skierowane na dane za bieżący miesiąc, które zostaną opublikowane 5 września, ponieważ zdrowy rynek akcji zależy nie tylko od niższych stóp procentowych, ale także od bezpiecznej i dobrze wynagradzanej klasy inwestorów.
Handluj kontraktami CFD na akcje i innymi aktywami z Libertex
Dzięki Libertex możesz handlować kontraktami CFD na szeroką gamę instrumentów, w tym akcje, indeksy i fundusze ETF, aż po metale, surowce energetyczne, a nawet kryptowaluty. Wybieraj spośród głównych indeksów, takich jak S&P 500, Nasdaq 100 lub Dow Jones Industrial Average, a także szeregu indywidualnych akcji z całego rynku akcji w Stanach Zjednoczonych i poza nim. Aby uzyskać więcej informacji lub założyć własny rachunek, odwiedź stronę www.libertex.com/signup już dziś!