Skip to main content

Ostrzeżenie przed ryzykiem: Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z wysokim ryzykiem szybkiej straty pieniędzy z powodu dźwigni finansowej (mnożnika). 83% rachunków inwestorów detalicznych traci pieniądze podczas handlu kontraktami CFD u tego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz sobie pozwolić na znaczne ryzyko straty pieniędzy. Kliknij tutaj, aby przeczytać nasze pełne Ostrzeżenie o ryzyku.

79% rachunków inwestorów detalicznych traci pieniądze podczas handlu kontraktami CFD u tego dostawcy.

Ostrzeżenie przed ryzykiem: Kontrakty CFD są złożonymi instrumentami i wiążą się z wysokim ryzykiem szybkiej straty pieniędzy z powodu dźwigni finansowej (mnożnika). 83% rachunków inwestorów detalicznych traci pieniądze podczas handlu kontraktami CFD u tego dostawcy. Zastanów się, czy rozumiesz, jak działają kontrakty CFD i czy możesz sobie pozwolić na znaczne ryzyko straty pieniędzy. Kliknij tutaj, aby przeczytać nasze pełne Ostrzeżenie o ryzyku.

79% rachunków inwestorów detalicznych traci pieniądze podczas handlu kontraktami CFD u tego dostawcy.

Oil's Slide Continues as Peace Deal Enters Third Week

Spadek cen ropy trwa, gdy porozumienie pokojowe wchodzi w trzeci tydzień

Spośród wszystkich aktywów wstrząśniętych wojną z Iranem żadne nie przeszło tak gwałtownej drogi jak ropa naftowa. Gdy siły USA i Izraela rozpoczęły ataki na terytorium Iranu 28 lutego, rynki towarowe zareagowały niemal podręcznikowym alarmem. Ropa Brent wzrosła w kolejnych tygodniach o ponad 50%, na krótko osiągając 30 kwietnia wyjątkowo wysoki poziom 120,88 USD za baryłkę po zamknięciu cieśniny Ormuz — szlaku, którym zwykle przepływa około 20% ropy będącej przedmiotem światowego handlu. IEA określiła później tę sytuację jako największy szok podażowy na rynku ropy w historii. Same tylko majowe przestoje w produkcji na Bliskim Wschodzie sięgnęły 11,3 mln baryłek dziennie, zapasy OECD spadły do najniższego poziomu od grudnia 1990 r., a globalny popyt na ropę zmniejszył się według szacunków o 1,1 mln baryłek dziennie, ponieważ azjatyckie rafinerie musiały ograniczać produkcję z powodu niedoboru surowca. Pod każdym względem było to jedno z najgwałtowniejszych zakłóceń podaży, jakie kiedykolwiek widział rynek energii.

A potem, niemal równie szybko, trend zaczął się odwracać. Podpisanie 17 czerwca amerykańsko-irańskiego memorandum o porozumieniu (MoU), a następnie formalne ponowne otwarcie cieśniny, zepchnęły notowania Brent o prawie 5% w trakcie jednej sesji. Był to jednak dopiero początek wyprzedaży. Na dzień 2 lipca ropa Brent jest notowana po 71,50 USD za baryłkę, zaledwie 3 USD wyżej niż rok wcześniej i znacznie poniżej gwałtownych wzrostów z końca kwietnia. Pytanie brzmi teraz, czy ten spadek napędzany ulgą ma jeszcze przestrzeń do kontynuacji, czy też rynek w pośpiechu nadmiernie skorygował ceny, dyskontując najlepszy możliwy scenariusz. Wojna wstrząsnęła rynkiem ropy w jednym kierunku. Porozumienie pokojowe robi teraz to samo w przeciwnym, a w obu przypadkach traderzy najwyraźniej poruszali się szybciej, niż rynek fizyczny jest w stanie nadążyć. Działające tu siły można wyraźnie podzielić na dwa odrębne, lecz powiązane ze sobą tematy: logistykę odbudowy podaży oraz strukturalne perspektywy popytu.

Łańcuchy dostaw, miny i kruche zawieszenie broni

Główna narracja kusi prostotą: podpisano porozumienie pokojowe, cieśnina została ponownie otwarta, a ropa szybko tanieje. Obraz sytuacji pod powierzchnią jest jednak znacznie bardziej złożony. Jak ujęła to założycielka Vanda Insights, Vandana Hari: „Rynek wyprzedza oczekiwane ponowne otwarcie cieśniny Ormuz i prawdopodobnie wycenia najlepszy scenariusz normalizacji przepływów, co oznacza, że potencjalne zakłócenia — od logistyki po odnowione napięcia geopolityczne — nie są odpowiednio uwzględniane”. Tych potencjalnych zakłóceń jest wiele i są one realne. Mimo MoU Iran jednoznacznie podkreślił, że zachowuje suwerenność nad cieśniną i utrzyma ją także po obecnym 60-dniowym oknie negocjacyjnym, co przeczy dużej części retoryki Trumpa i pozostawia długoterminowy sposób zarządzania tym kluczowym szlakiem wodnym bez rozstrzygnięcia. Branża żeglugowa pozostaje ostrożna: BIMCO, globalna organizacja handlowa sektora transportu morskiego, zauważyła, że Iran zaminował duże odcinki cieśniny podczas konfliktu, a sytuacja bezpieczeństwa „pozostaje niestabilna” mimo postępów politycznych. Przepływy przez cieśninę wzrosły z majowego minimum na poziomie 9,6 mln baryłek dziennie do około 12 mln baryłek dziennie, jednak pełny powrót do poziomów sprzed konfliktu spodziewany jest najwcześniej na początku 2027 r., przy czym IEA prognozuje, że globalna podaż ropy spadnie średnio o 3,9 mln baryłek dziennie w całym 2026 r.

Tymczasem zapasy OECD skurczyły się do poziomów nienotowanych od stycznia 2003 r., a odbudowa tych buforów będzie wymagała czasu i utrzymania stabilnych dostaw — na żadną z tych rzeczy nie można liczyć jako na pewnik, dopóki pokój pozostaje kruchy, a operacja rozminowywania trwa. Zawieszenie broni zostało już raz wystawione na próbę, gdy po podpisaniu MoU Iran zaatakował dwa przepływające statki, po czym się wycofał. Krótko mówiąc, fizyczny rynek ropy pozostaje znacznie bardziej napięty, niż sugerowałaby obecnie cena spot, a każde pogorszenie sytuacji dyplomatycznej mogłoby szybko przywrócić presję typową dla rynku byka.

Spadek popytu, dylemat OPEC i dłuższa perspektywa

Jeśli odbudowa podaży jest w krótkim terminie niewiadomą, to dynamika popytu kształtuje obraz średnioterminowy w równie złożony sposób. Wojna nie tylko zakłóciła podaż; uderzyła również w popyt. Dotyczy to szczególnie Azji, czyli regionu najbardziej narażonego na zmiany przepływów ropy z Bliskiego Wschodu. EIA prognozuje obecnie, że globalny popyt na ropę zmniejszy się w 2026 r. o 1,1 mln baryłek dziennie, co oznacza gwałtowny zwrot względem lutowej prognozy zakładającej wzrost o 1,2 mln baryłek dziennie. Import ropy do Chin spadł w kwietniu średnio do 9,4 mln baryłek dziennie wraz z ograniczeniem przerobu w rafineriach, a popyt w azjatyckich krajach spoza OECD okazał się słabszy nawet od najbardziej pesymistycznych szacunków sprzed konfliktu. Ten spadek popytu, połączony z perspektywą normalizacji podaży w miarę stopniowej odbudowy przepływów przez Ormuz, skłonił największych prognostów rynku towarowego do znaczącej rewizji oczekiwań. 

J.P. Morgan, który przed 2026 r. prezentował zasadniczo optymistyczne nastawienie, prognozuje obecnie cenę ropy Brent na poziomie około 60 USD za baryłkę w skali roku, co sugeruje możliwość dalszego spadku względem obecnych poziomów. IEA z kolei przewiduje pojawienie się w 2027 r. znaczącej nadpodaży, przy czym globalne dostawy mają wzrosnąć o około 8 mln baryłek dziennie do 110 mln baryłek dziennie, podczas gdy popyt zwiększy się jedynie o 2 mln baryłek dziennie. Oznaczałoby to zmianę strukturalną, która mogłaby silnie ciążyć cenom jeszcze długo po tegorocznej zmienności wywołanej konfliktem. Jest też OPEC+, który stoi być może przed najtrudniejszą decyzją strategiczną od lat. Jeśli zbyt szybko przywróci produkcję, ryzykuje zalanie rynku, który wciąż dochodzi do siebie po spadku popytu. Jeśli będzie zwlekać zbyt długo, może stracić udział w rynku na rzecz producentów spoza OPEC, takich jak USA, Brazylia, Kanada i Gujana, którzy przez cały kryzys stopniowo zwiększali wydobycie. To, jak kartel poradzi sobie z tym dylematem — wraz z tempem normalizacji przepływów przez cieśninę i trwałością irańskiego zawieszenia broni — w największym stopniu przesądzi o tym, na jakich poziomach ropa będzie notowana pod koniec roku.

Handel kontraktami CFD na ropę i nie tylko 

Z Libertex możesz handlować kontraktami CFD na szeroką gamę aktywów bazowych — od akcji, funduszy ETF i indeksów po kryptowaluty, forex i towary. Oprócz kontraktów CFD na ropę Brent i WTI Libertex oferuje kontrakty CFD na wiele innych instrumentów energetycznych i towarowych. Aby uzyskać więcej informacji lub otworzyć rzeczywisty rachunek handlowy, zarejestruj się już dziś na stronie www.libertex.com/signup.