Rok 2026 jest dla złota rokiem niemal demonstracyjnego nieposłuszeństwa. Metal, który powinien zyskiwać w warunkach wojny, inflacji i geopolitycznego chaosu, zachował się dokładnie odwrotnie, przez ostatnie pięć miesięcy systematycznie spadając od historycznego maksimum 5 597 USD osiągniętego 29 stycznia. Wojna z Iranem, która rozpoczęła się pod koniec lutego i która zgodnie z wszelkimi historycznymi precedensami powinna była wywindować ceny złota, zamiast tego wywołała napędzany cenami ropy szok inflacyjny. Umocnił on dolara, podniósł realne rentowności i sprawił, że uzasadnienie utrzymywania aktywa nieprzynoszącego dochodu stawało się coraz trudniejsze. Na początku lipca złoto spot spadło do najniższego poziomu od siedmiu miesięcy, osiągając 3 981 USD za uncję, po czym nieznacznie odbiło po niższym od oczekiwań czerwcowym odczycie CPI, który w ubiegłym tygodniu wsparł również akcje. Obecnie (23 lipca) złoto jest notowane po 4 131 USD. To ponad 26% poniżej styczniowego szczytu. Srebro, jak zwykle ściśle skorelowane ze złotem, podążyło podobną ścieżką, znajdując się równie mocno między popytem strukturalnym a krótkoterminowymi przeciwnościami makroekonomicznymi.
Pomimo przeważająco negatywnego trendu w pierwszej połowie 2026 roku, ostatnie dwa tygodnie przyniosły pierwszy od miesięcy prawdziwy promyk nadziei. Łagodniejsze dane inflacyjne i ostrożne sygnały z rozmów o zawieszeniu broni wspólnie zmniejszyły presję związaną z oczekiwaniami podwyżek stóp procentowych. Obraz pozostaje jednak naprawdę złożony, a jego zrozumienie wymaga rozdzielenia dwóch odrębnych, lecz ściśle powiązanych wątków. Są nimi ścieżka stóp procentowych Fed i jej wpływ na koszt alternatywny utrzymywania złota oraz obraz popytu strukturalnego, który nadal ogranicza spadki metalu, mimo że zachodni inwestorzy wycofują się z rynku.
Zwrot po danych CPI i zmieniające się cele Fed
Znaczenia wtorkowego odczytu inflacji z 14 lipca dla złota trudno przecenić. Czerwcowy CPI okazał się znacznie niższy od konsensusu i wyniósł 3,5% rok do roku, a inflacja bazowa również była niższa od oczekiwań, na poziomie 2,6%. Był to jak dotąd najwyraźniejszy sygnał, że wywołany wojną skok cen energii znika z głównego wskaźnika, zamiast utrwalać się w szerszym poziomie cen. Reakcja rynku była natychmiastowa. Tego dnia złoto wzrosło o 1,5%, do 4 067 USD, a dodatkowym wsparciem były rozmowy o zawieszeniu broni między USA a Iranem, ponieważ słabnące obawy o ceny ropy obniżyły premię inflacyjną, którą Fed musiał uwzględniać. Prawdopodobieństwo podwyżki stóp we wrześniu, które w poprzednich dniach wzrosło nawet do 68%, wyraźnie spadło do około pięćdziesięciu kilku procent. Narzędzie CME FedWatch szacuje obecnie prawdopodobieństwo utrzymania przez Fed stóp procentowych bez zmian w przedziale 3,50%–3,75% na posiedzeniu 29 lipca na 66,3%, co stanowi znaczącą zmianę względem pozycjonowania rynku sprzed zaledwie kilku tygodni.
Ta ulga może jednak okazać się krótkotrwała. Nowy przewodniczący Fed Kevin Warsh zaczyna zyskiwać reputację osoby celowo komunikującej się w zagadkowy sposób, a Goldman Sachs, który w czerwcu obniżył prognozę ceny złota na koniec 2026 roku z 5 400 USD do 4 900 USD, wyraźnie ostrzegł, że jeśli Fed przeprowadzi choć jedną podwyżkę stóp, złoto może spaść do 4 400 USD do końca roku. Rentowności 10-letnich obligacji skarbowych USA pozostają wysokie, a realne rentowności utrzymują się uporczywie powyżej 2%, co nadal sprawia, że koszt alternatywny utrzymywania złota jest szczególnie dotkliwy dla inwestorów taktycznych. Niższy odczyt CPI otworzył przed złotem pewne możliwości, ale nie zmienił jeszcze fundamentalnej kalkulacji. Co więcej, to okno z pewnością zamknie się, gdy tylko kolejne dane o inflacji lub zatrudnieniu pozytywnie zaskoczą.
Presja ze strony ETF-ów i wsparcie ze strony banków centralnych
Pod powierzchnią codziennego szumu wokół oczekiwań dotyczących stóp procentowych i nagłówków o zawieszeniu broni na rynkach złota po cichu rozwija się strukturalna rozbieżność. Dla inwestorów długoterminowych może ona okazać się ważniejsza niż cokolwiek, co Warsh powie 29 lipca. Z jednej strony zachodni inwestorzy w funduszach ETF konsekwentnie sprzedają od maja. Fundusze ETF zabezpieczone złotem odnotowały w maju 2026 roku odpływy netto w wysokości 16 ton metrycznych, a straty utrzymały się również w pierwszej połowie czerwca. Co gorsza, Standard Chartered wskazał w czerwcowej nocie badawczej, że około 298 ton złota w funduszach ETF jest obecnie utrzymywanych ze stratą przy cenach w okolicach 4 000 USD. W rezultacie znaczna liczba traderów, którzy będą czekać z wyjściem z pozycji do osiągnięcia progu rentowności, ogranicza potencjał krótkoterminowego odbicia. Tymczasem EBC potwierdził w swoim raporcie International Role of the Euro z czerwca 2026 roku, że złoto wyprzedziło amerykańskie obligacje skarbowe jako największe aktywo rezerwowe na świecie — kamień milowy, który jeszcze pięć lat temu wydawałby się niezwykły.
Drugą stroną równania są zakupy banków centralnych, które nie słabną. Ludowy Bank Chin nie zwlekał z zakupami po spadkach, zwiększając w czerwcu rezerwy o 14,93 tony. Był to dwudziesty z rzędu miesiąc zakupów i największy miesięczny przyrost od 2023 roku. Polska przewodziła wszystkim bankom centralnym pod względem zakupów w pierwszej połowie 2026 roku, nabywając 64 tony. Badanie World Gold Council z 2026 roku wykazało natomiast, że rekordowe 45% banków centralnych planuje zwiększyć zasoby złota w ciągu najbliższych 12 miesięcy, wskazując de-dolaryzację i obawy związane z konfliktami handlowymi jako główne czynniki. Od 2022 roku zakupy banków centralnych wynoszą średnio około 1 000 ton rocznie, a ten popyt ze strony instytucji państwowych opiera się na strategiach rozpisanych na dekady, których nie odwróci ani konferencja prasowa Warsha, ani geopolityczne zawieszenie broni. Dla inwestorów, którzy potrafią spojrzeć dalej niż lipcowe posiedzenie FOMC, obecny przedział 4 000–4 200 USD może ostatecznie zostać zapamiętany jako moment, w którym najbardziej wytrwali nabywcy w tym cyklu akumulowali złoto, podczas gdy wszyscy inni patrzyli w inną stronę.
Handluj kontraktami CFD na złoto, srebro i inne aktywa z Libertex
Z Libertex możesz handlować kontraktami CFD na szeroką gamę aktywów bazowych — od akcji, funduszy ETF i indeksów po kryptowaluty, forex i towary. Oprócz kontraktów CFD na złoto (XAU/USD) i srebro (XAG/USD) Libertex oferuje kontrakty CFD na szeroką gamę innych metali szlachetnych i instrumentów. Aby uzyskać więcej informacji lub otworzyć rzeczywisty rachunek handlowy, odwiedź już dziś www.libertex.com/signup.